Michał przez 8 miesięcy sam pakował paczki w salonie. Folia bąbelkowa, etykiety, odkurzacz w tle. Pewnego dnia klientka zadzwoniła z pytaniem, czy to "na pewno profesjonalna firma, skoro paczka pachnie jak pranie".
Dla Michała to był moment przełomowy. Dziś jego zamówienia pakujemy my. Magazyn, systemy, zwroty, kompletacja – wszystko zrobione lepiej, szybciej, często taniej. Michał zajmuje się marketingiem i rozwojem. HANGU zajmuje się pudełkami.